Czy właściciel BMW potrafi przeliterować słowo Mercedes?

W jednym z maili, jaki trafił do naszej redakcji oburzony Czytelnik piękną, nowohucką polszczyzną wytykał nam, że w naszych tekstach stale obrażamy młodych kierowców zakochanych w tuningu (plebiscyt Agrotuning).

Zdjęcie

  Nie podzielamy zdania, iż każdy tuning jest formą publicznego dopominania się o psychoanalityka, a każdy właściciel BMW kupił je tylko dlatego, że nie potrafił przeliterować słowa Mercedes /poboczem.pl
  Nie podzielamy zdania, iż każdy tuning jest formą publicznego dopominania się o psychoanalityka, a każdy właściciel BMW kupił je tylko dlatego, że nie potrafił przeliterować słowa Mercedes
/poboczem.pl
Bardzo dobrze! Wolność słowa, póki co, wciąż jeszcze obowiązuje i każdy ma prawo opluwać (na piśmie) kogo tylko chce. Nas również.

Autor listu, Pan Franek (zapewne właściciel kozacko tuningowanej maszyny), w jednej kwestii miał akurat rację. Jak słusznie zauważył - potrafimy jedynie kpić. Tyle tylko, że nie walczymy ani z młodymi, ani ze starymi kierowcami - od tego mamy w Polsce ministerstwa infrastruktury, finansów i firmy ubezpieczeniowe.

Reklama

Spieszymy więc wyjaśnić, że obiektem naszych drwin jest tylko i wyłącznie głupota, która, jak wiadomo, nie jest podatna na przeterminowanie.

Wracając do tematu listu musimy zaznaczyć, że nie podzielamy zdania, iż każdy tuning jest formą publicznego dopominania się o psychoanalityka, a każdy właściciel BMW kupił je tylko dlatego, że nie potrafił przeliterować słowa Mercedes. Mimo tego, naklejka M3 obok tej z napisem 316 zawsze wywołuje u nas salwę śmiechu.

Franiu! Stuningowałeś sobie swój bolid? Ok., Twój gust i Twoja sprawa.

Tyle tylko, że jeśli zamiast rury wydechowej założyłeś wiadro, podwozie podświetliłeś świetlówką, która dotychczas oświetlała Twoje akwarium, a za kółko wsiadasz w stoperach, by pokazać całej okolicy druzgocącą moc Twojego subwoofera nie dziw się, że ludzie będą się dziwnie przyglądać.

Musisz zdawać sobie sprawę, że prócz powodzenia u nielicznej, noszącej rozum w bieliźnie, części płci pięknej, będziesz też narażony na drwinę. Wredni obywatele kpiąc, będą wytykać Twoją furę palcem i uwierz, że raczej nie z zazdrości.

I wcale nie powinno Cię to złościć! Czyż nie o to Ci chodziło, żeby zwracać na siebie uwagę?

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony