Dzięki ulicznym korkom możemy być po prostu lepsi

​Poinformowano, że najbardziej zakorkowanym miastem w Europie jest Warszawa. Zmotoryzowany mieszkaniec Rzymu, które to miasto znalazło się we wspomnianym zestawieniu na trzecim miejscu, traci codziennie w ulicznych korkach średnio 105 minut, najwięcej we Włoszech. Chcielibyśmy skupić się na słowie: "traci". Czy rzeczywiście musi to być czas stracony?

Zdjęcie

W ulicznych zatorach bardzo często słuchamy radia /Fot. Stanisław Kowalczuk /East News
W ulicznych zatorach bardzo często słuchamy radia
/Fot. Stanisław Kowalczuk /East News
Nie musi, ale z naszych obserwacji wynika, że w niektórych przypadkach rzeczywiście jest marnotrawiony, niestety. Kierowcy ziewają, dłubią w nosie, tępo wpatrują się w przestrzeń przed sobą, automatycznie naciskając naprzemiennie pedały gazu i hamulca wolno przesuwają się do przodu. Widać, że ich myśli błądzą gdzieś w odległych galaktykach, choć trudno oczywiście wykluczyć, że ów stupor jest pozorny, a w rzeczywistości zamaskowane czaszkami mózgi intensywnie pracują, analizując lansowaną przez filozofa Immanuela Kanta koncepcję agnostycyzmu poznawczego albo kombinują, gdzie najtaniej kupić paliwo.

Cytat

Tkwienie w korkach uczy cierpliwości i skłania do medytacji, ekscytującej podróży w najgłębsze zakamarki własnego jestestwa

Korki dla współczesnego, nieustannie zabieganego człowieka to ogromna szansa, by robić to, na co w innych warunkach nigdy nie ma czasu. Rozwijać ciało, jak i ducha.

Reklama

Jeżeli chodzi o tężyznę fizyczną, polecamy ćwiczenia izometryczne, czyli napinanie mięśni przy bezruchu całego ciała, przypiętego do samochodowego fotela pasami bezpieczeństwa. Jak zalecają fachowcy, na początek jedna seria z dziesięcioma powtórzeniami dziennie - 5 sekund skurczy, 5-10 sekund odpoczynku. Koniecznie pamiętajmy o prawidłowym oddychaniu! Spokojnym, głębokim... Wystarczą dwa skrzyżowania z "czerwoną falą" i kilka miesięcy systematycznego wysiłku, by sflaczałe dotychczas ciała nabrały atrakcyjnego wyglądu.

Tkwienie w korkach uczy cierpliwości i skłania do medytacji, ekscytującej podróży w najgłębsze zakamarki własnego jestestwa. Najlepsi potrafią wczuć się w rytm pracy wątroby, zbliżyć się mentalnie do nerek czy nawet trzustki. Tylko ostrożnie, bo kto przesadzi z ową wędrówką ku narządom wewnętrznym, może łacno wylądować na zderzaku poprzedzającego go pojazdu. I niech spróbuje wytłumaczyć wtedy policjantowi z drogówki, że kolizji winien był zbyt intensywny nasłuch zastawek serca.

A propos słuchania... W ulicznych zatorach bardzo często słuchamy radia. I bardzo dobrze, pod warunkiem, że nie jest to stacja nadająca non stop muzyczną pop-sieczkę, przerywaną durnawymi konkursami, lecz poważna rozgłośnia, edukująca społeczeństwo pogadankami na temat osiągnięć i problemów rolnictwa, a dla rozrywki emitująca kompozycje Ludwiga van Beethovena. Czy kiedykolwiek wysłuchaliście w całości jego V Symfonii? A w samochodzie, wlokąc się ślimaczym tempem po remontowanej "gierkówce", macie na to niepowtarzalną szansę.

Czerwone światła i.... korki - czyli złudna oszczędność paliwa

Codziennie przez 2 godziny pokonuję 24 km warszawskich korków. I właśnie te 2 godziny (aby nie pozostały zmarnowane) skłaniają mnie do obserwacji zachowań kierowców, wyciągnięcia wniosków, wprowadzenia zmian w trasówce aby kolejnego dnia urwać 1 minutę z standardowego czasu dojazdu itp. (*). czytaj więcej

Coraz większą popularnością cieszą się audiobooki. Gdzie ich słuchać, jak właśnie nie w aucie? Tydzień pierwszy - "Popioły" Stefana Żeromskiego", tydzień drugi - "Czarodziejska Góra" Tomasza Manna, tydzień trzeci - "Lalka" Bolesława Prusa itd. W ciągu roku możecie zapoznać się z całym klasycznym kanonem literatury.

Kto nie przepada za powieściami, niech uczy się w samochodzie języków obcych. Gdyby rzymianie posłuchali tej rady, łatwiej byłoby się z nimi dogadać. Ale nie, oni wolą narzekać, że "tracą czas".

Nie psioczmy na uliczne korki. Dzięki nim możemy być silniejsi, cierpliwsi i mądrzejsi. Po prostu lepsi.

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Autor:

Reklama

Reklama

przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony