EDWARD, czyli znów cała para poszła w gwizdek

Minęło nieco ponad tydzień od ogólnoeuropejskiej akcji EDWARD. Trąbiły o niej chyba wszystkie media, więc bardzo byłem ciekaw, jakie przyniosła rezultaty. I odnoszę nieodparte wrażenie, że znów cała para poszła w gwizdek.

Zdjęcie

/Piotr Jędzura /Reporter
/Piotr Jędzura /Reporter

EDWARD to skrót od European Day Without a Road Death. Po przetłumaczeniu owego rozwinięcia na język polski - Europejski Dzień bez Ofiar Śmiertelnych na Drogach - łatwo domyśleć się, jaka idea przyświecała inicjatorom wspomnianego projektu. Chodziło o to, by tego dnia, konkretnie 19 września, na drogach Europy nie zdarzył się ani jeden wypadek śmiertelny i nikt też nie odniósł ciężkich obrażeń. Wizja Zero.

Tak się złożyło, że dziewiętnastego w środę sporo jeździłem samochodem. Prawdę mówiąc, nie dostrzegłem  jakiejkolwiek wzmożonej aktywności policji, która zgodnie z założeniami akcji, miała nie tylko kontrolować prędkość, ale też "monitorować zachowania kierujących względem niechronionych uczestników ruchu." Przede wszystkim pieszych i rowerzystów. Czy byłem monitorowany? Nie wiem, nie zauważyłem.

Reklama

Oczywiście ogląd sytuacji z punktu widzenia pojedynczego kierowcy nie jest miarodajny. Zajrzałem więc do serwisu internetowego policji. W aktualnościach na stronie głównej nie znalazłem nawet najmniejszej  wzmianki na temat EDWARD-a. W sekcji poświęconej ruchowi drogowemu - jedną. O tym, że mazowiecka drogówka zaangażowała w tym dniu "nietypowych pomocników, a właściwie pomocniczki w postaci siatkarek MKS E.Leclerc Radomka Radom, które występują na co dzień w Lidze Siatkówki Kobiet. Tuż przed przejazdem kolejowym policjanci oraz siatkarki namawiali do bezpiecznych zachowań na drodze wręczając kierowcom specjalnie przygotowane na ten dzień ulotki. Kierowcy nie kryli zdziwienia, gdy do zatrzymanego samochodu zbliżał się patrol policyjno-sportowy, a niektórzy z nich sami prosili o zdjęcie z nietypowym patrolem."

Tyle policja. Również Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego skwitowała ogólnoeuropejską akcję, przypomnijmy - poświęconą bezpieczeństwu ruchu drogowego, lakoniczną notatką, bez jakichkolwiek relacji i podsumowań.

Okazuje się, że projekt EDWARD ma własną stronę www, z okrojoną wersją polskojęzyczną. Szczególnie interesująco prezentuje się część pod tytułem "Moja obietnica dotycząca bezpieczeństwa drogowego". Z zachętą, by każdy kierowca podjął określone zobowiązania. Warto tę deklarację przytoczyć w całości...

Policja drogowa, czyli  zero elastyczności, zero ludzkich odruchów

Jednym ze słów - kluczy, dobrze opisujących rzeczywistość, w której przyszło nam żyć, jest "elastyczność". Pracodawcy oczekują elastyczności w zatrudnianiu. To znaczy prawa, które pozwoli im zwalniać pracowników w dowolnym momencie, bez żadnych ceregieli. I przyjmować z powrotem wedle... czytaj więcej

"Deklaruję (Obiecuję), Że:

·Będę przypominał członkom mojej rodziny, przyjaciołom i znajomym, by szczególnie dbali o bezpieczeństwo na drogach.

·By poprawić bezpieczeństwo, zadbam o oświetlenie swoje i pojazdu.

·Będę jeździć tak bezpiecznie, jak to możliwe, niezależnie od rodzaju pojazdu, którym będę się poruszał (samochód, motocykl, rower).

·Będę zwracał szczególną uwagę na pieszych, rowerzystów, dzieci, starszych oraz jeżdżących konno.

·Będę poruszał się z prędkościami dozwolonymi i bezpiecznymi.

·Będę zwracał uwagę na stan ogumienia mojego pojazdu.

·Będę zachowywać szczególną ostrożność jadąc w pobliżu szkół i w miejscach, gdzie znajdują się grupy dzieci.

·Nigdy nie wsiądę za kierownicę po spożyciu alkoholu, narkotyków/niedozwolonych leków, które to mogą spowolnić moje reakcje.

·Będę przewidującym kierowcą i będę zachowywać/utrzymywać bezpieczne odstępy między pojazdami.

·Zawsze będę zapinał pasy bezpieczeństwa i upewnię się, że wszyscy współpasażerowie mają je zapięte.

·Nie będę korzystał z telefonu komórkowego podczas kierowania pojazdem.

·Upewnię się, że nic w pojeździe, poza nim, jak również w mojej głowie mnie nie rozprasza.

·Będę dawał swoim pasażerom dobry przykład, prowadząc pojazd bezpiecznie i spokojnie.

·Jeśli jestem pasażerem, upewnię się, że kierujący jest w pełni sprawny i może w zgodzie z prawem usiąść za kierownicą pojazdu."

Ups, trudna sprawa. Chyba już łatwiej dotrzymać przykazań Dekalogu czy zapisów Prawa Harcerskiego. Postanowiłem jednak podjąć to wyzwanie, tym bardziej, że najwyraźniej nie wiązało się ono z żadnymi konsekwencjami w razie ewentualnej porażki i nie dotrzymania solennych zobowiązań. I tu zaskoczenie. Oto pod ich listą widnieje drobny dopisek w języku angielskim, z którego wynika, że tegoroczna akcja zbierania deklaracji została już zakończona, a stosowny formularz zdezaktywizowany. Poczułem się trochę rozczarowany, choć z drugiej strony... Mam spokój aż do następnego września.

Aha, z policyjnych statystyk wynika, że w dniu akcji EDWARD na polskich drogach zginęły 3 osoby, a 108 zostało rannych. Trzy to nie zero, ale chyba i tak nie najgorzej.  Dzień wcześniej ofiar śmiertelnych było 5, a dzień później 12.

Clackson

Autorem tekstu jest czytelnik o pseudonimie Clackson. Jeżeli chcesz przeczytać więcej jego tekstów, kliknij w poniższy avatar.

Także i ty możesz podzielić się tutaj swoimi przemyśleniami. Szczegóły TUTAJ.


Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Reklama

Reklama

przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony