Ile tu widzisz znaków?

Prowadzenie samochodu - szczególnie na polskich drogach - nie jest sprawą łatwą. Kierowca musi być niczym pilot myśliwca, czyli mieć oczy dookoła głowy.

Zdjęcie

Kliknij
/poboczem.pl
W zakres obowiązków wchodzi uważanie na pijanych pieszych i rowerzystów, na piratów drogowych, niedzielnych kierowców, blondynki (bez urazy), videoradary i czających się w krzakach "miśków". Do tego musi omijać dziury w asfalcie i obserwować, czy inni - równie nieszczęśliwi - użytkownicy dróg nie wykonują manewrów świadczących o skłonnościach samobójczych.

To jednak nie koniec, bo wypada przecież również uwzględnić przepisy ruchu drogowego, w tym obserwować znaki.

Reklama

Organizacją ruchu na drogach zajmują się tzw. inżynierowie ruchu. To oni wyznaczają pierwszeństwo na skrzyżowaniach, ustalają ograniczenia prędkości, zajmują się sygnalizacją świetlną czy też znakami drogowymi.

Zdjęcie

Kliknij
/poboczem.pl
W gruncie rzeczy odpowiadają za bezpieczeństwo. Niestety, powtarzane jak mantra, wyświechtane frazesy o nadmiernej prędkości czy też jej niedostosowaniu do warunków jazdy (a dlaczego nie do umiejętności kierującego?) jako głównych przyczynach wypadków dają efekt - inżynierowie ruchu zamieniają się w inżynierów bezruchu, którzy wyznają zasadę: im wolniej, tym lepiej, jak już wszystkie auta staną, to wypadków nie będzie.

Taktyka tzw. "d***chronu" prowadzi czasem do takich absurdów, jak ten widoczny na zdjęciach. Jeśli zatrzymać auto, wysiąść i popatrzeć na spokojnie, to po kilku chwilach kierowca jest w stanie przyswoić wszystkie treści niesione przez znaki. Redakcja poboczem.pl postawi jednak piwo każdemu, kto po przejechaniu tego obszaru z dozwoloną prędkością potrafiłby powiedzieć, jakie znaki właśnie minął. Osobną kwestią jest, czy obserwując rozmieszczone średnio co 20 metrów tablice (przy prędkości 70 km/h mijamy kolejną co... sekundę i tak przez 12 sekund!) mamy czas dostrzec na jezdni coś jeszcze, w tym wypadku np. samochody wyjeżdżające z drogi podporządkowanej.

Nie wspominamy przy tym o kosztach wyprodukowania kilkunastu znaków, słupków, czy ich widoczności (a raczej jej braku przy wzajemnym zasłanianiu)...

Za to dla policji mamy propozycję zorganizzowania quizu dla kierowców. Pytanie: "Wymień znaki, które minąłeś w ciągu ostatnich 20 sekund". Nagroda? Nawet 10 punktów i 1000 zł...

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony