Kto odnalazł kierowcę mercedesa? Policja czy straż miejska? Dwa różne komunikaty

Jak informowała moto.interia w Krakowie zatrzymano 59-latka, który jest podejrzany o potrącenie na przejściu dla pieszych 22-letniego Kacpra. Sprawca, który okazał się fałszywym taksówkarzem (w Krakowie wiele jest takich kierowców, robią to najczęściej po to aby móc jeździć... buspasami), po wypadku uciekł z miejsca zdarzenia.

Zdjęcie

/
/

Młody człowiek  trafił z ciężkimi obrażeniami do szpitala. Miał otwarte złamanie (z przemieszczeniem) podudzia, oraz liczne obrażenia twarzy, złamanie ścian zatok czołowych szczękowej prawej, oczodołów oraz nosa.

Leżąc w szpitalnym łóżku opublikował w internecie dramatyczny apel o pomoc w odnalezieniu sprawcy.  Apel ten spotkał się z ogromnym rezonansem w internecie.

Reklama

Policja  przez wiele godziny prowadziła na miejscu zdarzenia czynności, które miały  na celu zabezpieczenie dowodów przestępstwa, a także odnalezienie sprawcy wypadku, który nie udzielając pomocy poszkodowanemu po prostu uciekł.

Udało się go dość szybko odnaleźć. Oto jak to opisuje policja. "Zintensyfikowane działania prowadzone przez kryminalnych z Komisariatu Policji I w Krakowie, pozwoliły na szybkie namierzenie kierującego mercedesem. Pomocny okazał się w tym miejski monitoring, którego zapisy pieczołowicie były przeglądane przez funkcjonariuszy Policji oraz Straży Miejskiej.  Na podstawie nagrania kryminalni wytypowali pojazd a następnie ustalili jego właściciela a zebrane dodatkowe informacje wskazały na jego udział w przedmiotowym zdarzeniu".

Zdjęcie

/Policja
/Policja

No i bardzo dobrze. Problem jednak jest taki, że odnalezienie kierowcy mercedesa to zasługa strażników miejskich a nie policjantów. Tak przynajmniej wynika z komunikatu zamieszczonego  w internecie. Przeczytajcie.

Zdjęcie

/Maciej Luczniewski /Reporter
/Maciej Luczniewski /Reporter
Nie zaznaczono żadnej odpowiedzi !

Policja niesłusznie przypisała sobie sukces w odnalezieniu fałszywego taksówkarza?

  • 2%
  • 64%
  • 31%
  • 3%
głosów: 1273

Dzięki pracy operatora monitoringu zatrzymano sprawcę potrącenia  (...) W związku z tym zdarzeniem w centrum monitoringu wizyjnego straży miejskiej ruszyły prace polegające na wytypowaniu trasy samochodu przed wypadkiem i bezpośrednio po nim. Na obrazie z urządzenia zainstalowanego przy ulicy Dominikańskiej operator odnalazł mercedesa, ale pojawił się problem z odczytaniem numerów tablic rejestracyjnych pojazdu. Po analizie kolejnych zapisów ponownie odnalazł auto i odczytał wówczas tylko fragment rejestracji. Następnie rozszerzając obszar nagrań i korzystając z zapisu lepszej jakości zanotował praktycznie cały numer rejestracyjny poszukiwanego auta.

Wszystkie zgromadzone w tej sprawie materiały, łącznie z nagraniami z kamer, przekazano do dyspozycji I Komisariatu Policji w Krakowie. Na ich podstawie policjanci ustalili właściciela pojazdu, a zebrane dodatkowe informacje wskazały na jego udział w zdarzeniu.

3 stycznia br. policja zatrzymała 59-letniego właściciela mercedesa w jego miejscu zamieszkania.

Decyzją sądu, wobec podejrzanego zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy.  Grozi mu do 4,5 roku pozbawienia wolności i wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów".

A więc to nie "kryminalni" wytypowali pojazd tylko strażnicy, a konkretnie operator monitoringu. Policja dostała od SM numer rejestracyjny, dzięki czemu bez problemu  ustaliła właściciela mercedesa.

Drobiazg? Być może. Ale przypisywanie sobie zasług przez krakowską policję spotkało się ze sporą krytyką internautów. Czy słusznie? Odpowiedz w ankiecie.

Nie zaznaczono żadnej odpowiedzi !

Policja niesłusznie przypisała sobie sukces w odnalezieniu fałszywego taksówkarza?

  • 2%
  • 64%
  • 31%
  • 3%
głosów: 1273

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Reklama

Reklama

przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony