Kwestia samochodowej szyby

O tym, jak krucha jest samochodowa szyba wiedzą wszyscy ci, którzy mają pecha mieszkać przy jednym z nielicznych polskich stadionów. Gdy tylko po meczu "kibice" opuszczają bramy obiektu (zabierając na pamiątkę krzesełka i ławeczki) zaparkowane w pobliżu samochody od razu spisać można na straty.

Zdjęcie

   
   
Jeśli któryś pojazd ma szczęście, kończy się jedynie na kilku rozsypanych szybach. Jeśli nie - wzywać trzeba straż pożarną. Okazuje się jednak, że rozbicie tafli szkła, która - przynajmniej w teorii - w czasie wypadku rozpaść ma się na tysiące kawałków nie jest wcale łatwe. Zwłaszcza, gdy wycelowano w nas obiektyw kamery...

Reklama

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Reklama

Reklama

przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony