Masz już siwe włosy? Będziesz musiał specjalnie oznakować swoje auto

"Wczoraj biały, biały welon, jutro białe, białe włosy..." - śpiewa Ryszard Rynkowski w przewodniej piosence ukochanego przez miliony Polaków serialu "Klan". A do białych, białych włosów specjalne oznakowanie na samochód. Wraca pomysł oznaczania "srebrnym listkiem" pojazdów, kierowanych przez osoby w starszym wieku.

Zdjęcie

/INTERIA.PL
/INTERIA.PL

Wraca w Krakowie, w postaci Projektu Ogólnomiejskiego nr 78 Budżetu Obywatelskiego edycji 2019.

Jak czytamy w opisie wspomnianej inicjatywy, "Projekt zakłada zakup srebrnych listków odblaskowych dla kierowcy seniora, który należy nakleić na szybie samochodu, aby w ten sposób informować, że samochodem porusza się osoba starsza i należy zachować ostrożność i cierpliwość. Będzie to zarazem promocja znaczka "Srebrny Listek". Wraz z wiekiem pewne funkcje psychomotoryczne - słabną - to naturalne. Okazuje się, że większość kierowców seniorów pewne ograniczenia kompensuje wolniejszą jazdą. (...) Potrzeba realizacji w/w projektu ma bardzo duże znaczenie dla poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Będzie również ważną informacją dla innych użytkowników  samochodów, o zachowaniu ostrożności. Senior niejednokrotnie posiada słabszy refleks, jak również słabszy wzrok, co nie może wykluczać go z możliwości czynnego uczestnictwa w ruchu drogowym. Naklejenie listka przez seniora 60+ wymusi niejednokrotnie ostrożniejsze zachowania w ruchu drogowym przez pozostałych kierujących."

Reklama

A jeżeli nawet nie wymusi, to ostrzeże młodych bystrzaków, mistrzów kierownicy, że mają przed sobą na drodze dziadka lub babcię, którzy swoje oczywiste ograniczenia lub powiedzmy wprost: starcze niedołęstwo, "kompensują wolniejszą jazdą". Na przykład przestrzegają ograniczenia prędkości do 50 km/godz., zamiast pędzić jak pełnosprawni kierowcy co najmniej osiemdziesiątką. Przez to rzecz jasna tamują ruch, faktycznie wystawiając na próbę cierpliwość pozostałych użytkowników dróg.

Nie pozostaje zatem nic innego, jak przyklasnąć inicjatorom wspomnianej akcji. Trzeba jednak dopracować kilka szczegółów...

Dowiadujemy się otóż, że projekt będzie realizowany "w przestrzeni ogólnodostępnej", a konkretnie "podczas imprez senioralnych, w Centrach Aktywności Seniora, w trakcie kontroli drogowych przez Policję i Straż Miejską." Niestety, nie wiemy, czy będzie się to odbywać na zasadzie dobrowolności. "Masz tu srebrny listek, a czy go nakleisz na auto, czy nie to już twoja sprawa"? Jeśli tak, to niedobrze. Pozostawienie wolnej ręki seniorom może bowiem dezorientować innych kierowców, wywoływać chaos i powodować zagrożenia. Aby tego uniknąć, należy wprowadzić obowiązek oznakowywania samochodów w sposób jednoznacznie sygnalizujący podeszły wiek osoby siedzącej za kółkiem, z domniemaniem posiadania przez nią słabszego refleksu i wzroku. Oblig, dla większej dyscypliny połączony z delikatną sankcją karną za jego zlekceważenie.

Nie zaznaczono żadnej odpowiedzi !

Ze srebrnym listkiem powinni jeździć kierowcy...

  • 4%
  • 1%
  • 7%
  • 26%
  • 62%
głosów: 9599

Autorzy definiują seniora jako osobę 60+. Jak wiadomo, sześćdziesięcioletni mężczyzna ma przed sobą zazwyczaj pięć lat do emerytury. Rodzi się zatem pytanie, co z kierowcami zawodowymi? Na przykład z taksówkarzami, wśród których nie brakuje ludzi urodzonych przed rokiem 1969? Czy 61-letni kierowca autobusu powinien naklejać na szybie wozu srebrny liść, aby poinformować swoich pasażerów, że mają do czynienia z gapą i ślamazarą?

Ba, zdarza się, że faceci po sześćdziesiątce zasiadają za kierownicą limuzyn, wożących rozmaitych prominentów. O ile pamiętamy, do tej grupy wiekowej należał słynny "Pan Kazimierz", osobisty szofer byłego ministra obrony Antoniego Macierewicza, bijący rekordy czasu przejazdu na trasie Toruń - Warszawa. Co z nim? Czy on również kwalifikuje się do uliściowienia?

Stanowczo odrzucamy zarzuty, że nie powinno się stygmatyzować osób starszych przez jakiekolwiek specjalne ich oznakowywanie; że albo zdrowie i umiejętności pozwalają na prowadzenie pojazdu mechanicznego albo nie i wiek nie ma tu nic do rzeczy; że srebrny liść zamiast skłaniać do wyrozumiałości będzie dodatkowo wzmagał agresję na drodze. Nie trzeba się bać innowacji. Przeciwnie, należy pójść dalej i rozszerzyć zasięg akcji. Różowy liść dla kobiet (wiadomo, jakie zagrożenie stwarza baba za kierownicą). Czerwony - dla tych, którzy w przeszłości utracili prawo jazdy wskutek nadmiaru punktów karnych lub wagi wykroczeń. W kształcie kieliszka - dla tych, którym niegdyś przejściowo odebrano uprawnienia z powodu jazdy po pijaku. Z wpisaną trupią czaszką - dla sprawców wypadków. Zielony, jak dotychczas - dla początkujących. Wtedy od razu będzie wiadomo, kto zacz i czego się wystrzegać. Zapanuje upragniony ład i porządek.

Aha, na koniec warto spojrzeć na ekonomiczny aspekt krakowskiego projektu. Ma on objąć 10 000 osób i kosztować 60 000 zł. Wypada 6 zł na siwowłosą głowę. Tanio.

(RA)

           

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony