Pies gryzł opony. Niestety nie wiemy, czy został już przesłuchany

​Wygląda na to, że trzeba będzie wznowić wszystkie policyjne dochodzenia w sprawie nie wyjaśnionych aktów wandalizmu, których ofiarami padały samochody. Niewykluczone, że konieczne stanie się również zrewidowanie spraw, które zakończyły się prawomocnymi wyrokami skazującymi. Może się bowiem okazać, że są one wielce niesprawiedliwe. Do takich wniosków prowadzi lektura sensacyjnych doniesień z Chorzowa.

Zdjęcie

/Policja
/Policja

W wyniku szeroko zakrojonych działań operacyjnych, między innymi obserwacji prowadzonej za pomocą specjalnie zainstalowanych kamer, tamtejsi funkcjonariusze ustalili sprawcę kilkunastu przypadków uszkodzeń opon w pojazdach zaparkowanych przy ul. Farnej. Jak chyba już wszyscy w Polsce wiedzą, okazał się nim pies.

Niestety, nie wiemy czy został on już przesłuchany. A jeżeli tak, to jak tłumaczył swoje postępowanie. Czy był tylko narzędziem w rękach swojego pana, niewykluczone, że cyklisty, wegetarianina i zaciekłego przeciwnika motoryzacji i zmotoryzowanych? A może działał samorzutnie, z niskich pobudek. Mówiąc wprost - ze zwykłego łakomstwa. Przegryzał opony, bo ich zapach i smak kojarzył mu się z suchą karmą dla zwierząt. Wszak właściciele czworonogów od dawna podejrzewają, że obie branże, produkcja wspomnianych specjałów i przemysł gumowy, mają ze sobą wiele wspólnego...

Reklama

Niektórzy poszkodowani, wypowiadając się przed kamerami telewizji powątpiewali, czy tak poważnych zniszczeń ogumienia rzeczywiście potrafiłby dokonać domowy pupil. Cóż, nie znają się, nie są kynologami, nie doceniają siły psich szczęk i psiej przebiegłości. A jest ona wielka. W tej sytuacji, jak wspomnieliśmy na wstępie, należy wrócić do śledztw już pozornie zakończonych.

Pies nieuchwytnym wandalem. Podobno przegryzał opony w autach /Policja

Niedawno informowaliśmy o 63-letniej mieszkance Nowej Huty, zatrzymanej za to, że rzekomo rysowała gwoździem nadwozia samochodów, które tarasowały jej drogę w drodze do śmietnika. Kobieta przyznała się, bo też i co biedaczka miała zrobić w zderzeniu z presją potężnego aparatu dochodzeniowo-śledczego. Teraz uratować mogą ją jedynie badania kryminalistyczne. Czy nie wykażą aby, że ślady na lakierze aut pozostawiły psie pazury?

Cytat

Przyznajemy się, że cały ten tekst jest żartem. Podobnie jak żartem wydaje się opowieść o czworonożnym wandalu z Chorzowa...

Na rehabilitację czekają kuny, od lat oskarżane o przegryzanie przewodów pod maskami pojazdów. A przecież to nie one są winne, lecz sprytne i gibkie jamniki...

Ba, podobno policja jest bliska rozpracowania zorganizowanej grupy przestępczej, kradnącej samochody na zachodzie Europy i przerzucającej je na wschód. Na jej czele stał ogar polski, ściśle współpracujący z watahą chartów rosyjskich. W sprawę zamieszany jest także pewien pekińczyk. Warto zaznaczyć, że na trop szajki wpadł pozostający na usługach stróżów prawa owczarek niemiecki.

A piraci drogowi? Wielokrotnie nie udaje się rozpoznać twarzy kierowcy, przyłapanego przez fotoradar na przekroczeniu prędkości. Przypadek?

Wystarczy, przyznajemy się, że cały ten tekst jest żartem. Podobnie jak żartem wydaje się opowieść o czworonożnym wandalu z Chorzowa...        

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony