Skrajna głupota policjantów. Brak słów...

W 2011 roku, w wyniku wypadków śmierć na polskich drogach poniosło 1408 pieszych, aż o 253 osoby więcej niż kierowców i pasażerów samochodów osobowych!

Zdjęcie

. /
.
/

Czy polska policja, jak MO, budzi szacunek graniczący z przerażeniem?

Szczur pyta chomika: - Słuchaj... Jak to jest?... Mamy bardzo podobne futerka, pyszczki, ogony, obaj jesteśmy gryzoniami, ale ciebie ludzie lubią, trzymają w domach, karmią, tymczasem mnie nienawidzą i zwalczają... Dlaczego? - Widzisz stary - odpowiada chomik. - Ty masz po prostu gorszy PR... czytaj więcej


Piesi są najliczniejszą grupą wśród ofiar śmiertelnych. "Najechanie na pieszego" jest drugim - zaraz po "zderzeniu bocznym" - najczęstszym rodzajem wypadku w Polsce. Tylko dwa lata temu doszło na naszych drogach do 10 936 tego typu zdarzeń. To więcej niż "zderzeń czołowych" i "najechania na tył poprzedzającego pojazdu" razem wziętych!  

Reklama

Za taki stan rzeczy odpowiadają, rzecz jasna, drogi. Brak chodników i autostrad powoduje, że piesi zmuszeni są korzystać z wąskich poboczy, co - zwłaszcza po zmroku - jest dla nich skrajnie niebezpieczne.   

Aż 1/10 zdarzeń z udziałem niechronionych uczestników ruchu ma miejsce na przejściach dla pieszych. Dlatego właśnie policja tak surowo karze kierowców, którzy przekraczają w takich miejscach prędkość lub biorą się za wyprzedzanie.

Zdjęcie

. /
.
/

Nie można przecież zapominać o tym, że pieszy może mieć ograniczone pole widzenia i wejść na przejście zza zaparkowanego w jego bezpośrednim sąsiedztwie samochodu. Np. policyjnego...

Oto zdjęcia, jakie przysłał do naszej redakcji czytelnik z Ozimka. Nie musimy chyba tłumaczyć, że parkowanie w odległości mniejszej niż 10 metrów od przejścia dla pieszych jest surowo zabronione. Zachowanie tego typu jest skrajnie niebezpieczne - zaparkowany w ten sposób pojazd zasłania widoczność zarówno pieszym, jak i kierowcom.

W przypadku zdarzenia uwiecznionego przez naszego czytelnika trudno użyć innych słów, jak "skrajna głupota". Radiowóz zaparkowany został bezpośrednio przed wejściem do szkoły - każde z opuszczających ją dzieci, by przejść przez ulicę, musiało się zza niego wychylać.   

Zdjęcie

. /
.
/

Wg informacji z naszych źródeł, załoga radiowozu przebywała w tym czasie na kilkudziesięciominutowym spotkaniu z dyrekcją szkoły. Niewielkim pocieszeniem może być fakt, że gdyby w tym czasie doszło na przejściu do tragedii, policja - przynajmniej - szybko byłaby na miejscu...    

  "Sfotografuj policjanta" na Facebooku

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony