Streamer niemal rozjechał pieszych. Błąd zrozumiał za późno

W ostatnim czasie rosnącą popularność zdobywają tzw. streamerzy. Są to osoby, które na żywo transmitują obraz z kamer, robiąc różne - najczęściej głupie - rzeczy.

Zdjęcie

Taka jazda to stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym /
Taka jazda to stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym
/

Okazało się bowiem, że im głupszy film, tym większą cieszy się popularnością. Nic więc dziwnego, że na potrzeby tego zjawiska ukuto nowe określenie - patostreamy (od patologii).

Zwykle, poza robieniem z siebie głupka, patrostreamy nie niosą większych konsekwencji. Czasem robi się jednak poważniej, a gdy wchodzą w grę molestowanie czy wygłupy samochodowe do akcji wchodzi policja.

Streamer niemal rozjechał pieszych /

Ostatni przykład to wideo zamieszczone poniżej. To zapis streamu nakręcony w Zakopanem. Podczas jazdy kierowca dwukrotnie omal nie potrącił pieszych. Nagranie trafiło do sieci, co świadczy o tym, że głupota nie zawsze jest udawana, i szybko stało się przebojem, również na zagranicznych serwisach.

Streamer dopiero wówczas zrozumiał swój błąd, najpierw kasując wideo (nie zdając sobie sprawy, że co raz trafi do sieci, to już w niej zostaje?), a potem całe kontro w serwisie streamerskim.

Na nic to się jednak nie zdało. Sprawą zajęła się zakopiańska policja, o czym poinformowała, dość kuriozalnym wpisem na Facebooku.

Komentatorzy najpierw się trochę się z policjantów pośmiali, a następnie wykonali za nich większość pracy, podsyłając namiar na streamera i linki, w których można znaleźć dane kontaktowe (streamer zachęcał przecież do współpracy) czy numer rejestracyjny samochodu. A także inne filmiki, które w sądzie będą świetnym dowodem, pozwalającym wnioskować o odebranie mu prawa jazdy i nałożenie wysokiej grzywny.

Aktualizacja:

Poszukiwany kierowca nawiązał kontakt z zakopiańską policją. Więcej informacji wkrótce.

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony