Świąteczne motojaja: taryfikator, A2 i up!

Wielkanoc to czas jaj. My, zmotoryzowani, mamy jednak z jajami - różnej wielkości i rozmaitego pochodzenia - do czynienia cały rok. Niektóre z nich to prawdziwe jaja dinozaura, mocno już zleżałe, podawane na twardo. Inne świeżutkie, mięciutkie...

Zdjęcie

Budowa autostrady A2  łódź - Warszawa Fot. Wojciech Traczyk /East News
Budowa autostrady A2 łódź - Warszawa Fot. Wojciech Traczyk
/East News
Na przykład autostrada A 2. Najpierw słyszeliśmy, że owszem, są pewne trudności, ale damy radę. To znaczy Chińczycy dadzą. Przywiozą 100 tysięcy skośnookich robotników i zbudują swój odcinek choćby za pomocą samych łopat i zaklęć kierownictwa. Szybko, a przy tym śmiesznie tanio.

Gdy chińska firma okazała się zwykłą wydmuszką i zrejterowała za Wielki Mur, dowiedzieliśmy się, że "drogi w mistrzostwach nie grają", więc spoko. Nie muszą być wykończone na cacy, ważne żeby były przejezdne. W tym celu stworzono nawet ustawową definicję owej "przejezdności". Niestety, prawdopodobnie niezbędna okaże się jej nowelizacja.  Konkretnie uzupełnienie o zapis, że chodzi o przejezdność dla pojazdów z napędem gąsienicowym, bowiem istnieje poważne niebezpieczeństwo, że jeden z fragmentów A2 nie doczeka się do czerwca asfaltu. Podczas Euro 2012 cała Europa będzie kibicować piłkarzom. My kibicujemy już teraz - wykonawcy krytycznego odcinka. Zdąży czy nie zdąży? Właściwie można by przyjmować w tej sprawie zakłady bukmacherskie...

Zdjęcie

Przejazd A2 będzie droższy / Fot: Andrzej Stawiński /Reporter
Przejazd A2 będzie droższy / Fot: Andrzej Stawiński
/Reporter

Reklama

Tuż przed świętami kukułcze jajo wszystkim użytkownikom autostrady A2 podrzucił jej zarządca, ogłaszając podwyżkę opłat za podróż między Koninem a Nowym Tomyślem. Jak wyjaśniła rzeczniczka Autostrady Wielkopolskiej, pieniądze z przychodów za użytkowanie wspomnianego szlaku są m.in. "odkładane na nowe inwestycje". Co to znaczy: "odkładane"? Do skarpety prezesa? Jeszcze bardziej intrygująco zabrzmiała dalsza część wypowiedzi rzeczniczki, która wyraziła nadzieję, że najnowsza zmiana cen nie spowoduje zmniejszenia ruchu samochodów osobowych na autostradzie, gdyż z ubiegłorocznych doświadczeń jej firmy wynika, że podwyżki opłat za przejazd nie mają na to "bezpośredniego przełożenia". Ciekawe, ilu kierowców zareagowało na te słowa myślą: "No nie, jaja sobie z nas robi..."

Zdjęcie

Fot. Jacek Waszkiewicz /Reporter
Fot. Jacek Waszkiewicz
/Reporter

"Ale jaja" - w ten sposób, jak można się domyślać, wiele osób kończy lekturę nowego taryfikatora kar, ogłoszonego w Wielką Środę, czyli w gorący czas malowania pisanek, przez ministra spraw wewnętrznych. Pechowiec, który trzy razy w ciągu roku da się złapać na rozmawianiu podczas jazdy przez telefon komórkowy (po 5 punktów karnych za sztukę), dwa raz, będąc wyprzedzanym, nieopatrznie zwiększy prędkość (po 3 pkt.) i choćby raz nie zauważy, że jego pasażer na tylnym siedzeniu nie zapiął pasów bezpieczeństwa (4 pkt.), przekroczy limit, straci prawo jazdy i będzie musiał ponownie zdawać egzamin. W oczach bliźnich zostanie klasycznym piratem drogowym.

Zdjęcie

World Car of the Year 2012 - volkswagen up! /
World Car of the Year 2012 - volkswagen up!
/

O "pańskich jajach" mówili miłośnicy motoryzacji, gdy tytuł samochodu roku 2012 (Car of the Year) otrzymał elektryczny opel ampera (razem z bliźniaczym chevroletem volt) - pojazd drogi, skomplikowany technicznie, o bardzo małym zasięgu i niewielkim bagażniku. Zobaczymy, jak skomentują teraz fakt, że najlepszym samochodem świata 2012 roku (World Car of the Year) obwołano miejskie wozidełko Volkswagena, czyli model up!

Mimo wszystko - wesołych Świąt!

Nie zaznaczono żadnej odpowiedzi !

Największe, świąteczne motoryzacyjne jajo to:

  • 28%
  • 13%
  • 38%
  • 21%
głosów: 2020


Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl
Autor:

Reklama

Reklama

przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony