Tak się śpieszą z budową dróg...

W przypadku Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad "dobra zmiana", jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, "wymiotła" z dyrektorskich foteli dziesiątki decyzyjnych osób.

Zdjęcie

Ten kierowca złamał przynajmniej kilka przepisów /poboczem.pl
Ten kierowca złamał przynajmniej kilka przepisów
/poboczem.pl

Restrukturyzacja, w ramach której zlikwidowano przeszło 1/3 departamentów, poskutkowała licznymi "ruchami kadrowymi". Część zatrudnionych w centrali urzędników trafiła na bruk. Tych, którzy mieli więcej szczęścia, przeniesiono ze stolicy na "prestiżowe" stanowiska w różne, malownicze, odległe zakątki kraju...

"Optymalizacja" zatrudnienia sparaliżowała procedury przetargowe, co oznacza, że wiele z planowanych do tej porty inwestycji stanęło pod ogromnym znakiem zapytania. Na szczęście drogowcy nie tracą optymizmu i aż rwą się do pracy.

Reklama

Potwierdza to chociażby zdjęcie, jakie otrzymaliśmy od jednego z czytelników z okolic Legnicy. Na powstającym właśnie lokalnym odcinku trasy S3 prace toczą się w takim tempie, że kierowcy budowlanych ciężarówek nie mają czasu zabezpieczyć przewożonego ładunku, ani nawet wyczyścić tablic rejestracyjnych.

Idziemy o zakład, że w zakresie ładowności pojazdów dzielnym drogowcom też udało się osiągnąć 120 proc. normy!

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony