Uciekał przed policją transmitując pościg (wideo)

W dzisiejszych czasach ludzie zrobią wiele, by mieć swoje pięć minut sławy. Tyle tylko, że potem mogą tego długo żałować.

Zdjęcie

Wszystko zaczęło się od (głupiego) dogadywania policji /
Wszystko zaczęło się od (głupiego) dogadywania policji
/

Na pewno swojego postępowania będzie żałował mężczyzna, który najpierw sprowokował policjantów do interwencji, a następnie... podjął próbę ucieczki samochodem!

Już samo wyzywanie i dogadywanie policjantom, którzy "wykonują czynności służbowe" (jakie by one były, z kontrolowaniem maseczek włącznie) może zostać uznane za utrudnianie pracy policji. 

Ale dogadywanie, a następnie salwowanie się ucieczką - najpierw do samochodu, a następnie samochodem(!) - to już wyższy poziom abstrakcji. Gdy tego dołożymy nagrywanie całego zdarzenia telefonem i transmitowanie w internecie, to poziom żenady wybije już poza skalę.

I to właściwie wszystko, co można powiedzieć o poniższym nagraniu... No, ewentualnie można dać, że po nowelizacji kodeksu karnego, za ucieczkę przed policją grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności i obligatoryjny zakaz prowadzenia pojazdów od 1 roku do aż 15 lat. Innymi słowy, auto nagrania pożegna się z prawem jazdy minimum na rok, a jeśli sędzia nie będzie łaskawy, może nawet trafić do więzienia!

Reklama

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Reklama

Reklama

przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony