Wszyscy jesteśmy piratami!

Na bieżąco przeglądam Waszą stronę, a także programy typu "Uwaga Pirat". Na co dzień jeżdżę samochodem dostawczym i oglądając poczynania kierowców zacząłem się zastanawiać nad definicją "pirata drogowego".

Zdjęcie

  Zacząłem się zastanawiać nad definicją "pirata drogowego"
Domyślam się, że według większości użytkowników dróg jest to wariat bez przyszłości, na każdym kroku łamiący przepisy ruchu drogowego, nie zważający na bezpieczeństwo innych. Według mnie należy zacząć od pytania, dla kogo są te przepisy? (*)

Być może zostanę zdeptany za to co dalej napiszę, ale... Moja kariera kierowcy zaczęła się od niewinnego fiata 126p. Potem były: fiat 125 i polonez ... (skromny patriota). W roku, 1999 gdy otrzymałem tzw. LEJCE do prowadzenia auta osobowego. prędkość w terenie zabudowanym wynosiła 60 km/h. Minęło wiele lat, a auta poruszające się po naszych drogach dostały nie tylko więcej koni, ale również zostały uzbrojone w systemy typu ABS, kontrola trakcji, czujniki parkowania itp.

Więc jeśli nasze auta są znacznie lepsze, niż 10 lat temu to czemu prędkość w terenie zabudowanym zmniejszono do 50 km/h?

Reklama

Moim zdaniem, jestem dobrym kierowcą. 11-letni staż za tzw. "fajerką" bez najmniejszej ryski jest chyba tego najlepszym dowodem. Pseudo kierowców, którzy wyprzedzają na siłę na trzeciego, lub lekceważących znaki pionowe czy poziome, a najbardziej wsiadających za ster po pijaku tępię jak szkodniki blokując ich cwaniackie zamiary lub w przypadku "nawianych" telefonem pod 112. To są kierowcy, których najlepiej zapamiętujemy. Najbardziej niebezpiecznymi z poruszających się po naszych drogach są jednak według mnie niedzielni kierowcy poruszający się niczym radiowóz z prędkością patrolową, zasypiający na czerwonym świetle, którzy po zapalaniu zielonego zaczynają szukać pierwszego biegu, oraz blokujących lewy pas ruchu, (nie wzrusza ich nawet mruganie światłami drogowymi czy lewym kierunkowskazem).

Zobacz również:

  • W zasadzie nie ma żadnych ogólnych przeszkód prawnych, aby w Polsce rejestrować pojazdy z kierownicą umieszczoną po prawej stronie i przystosowane do ruchu lewostronnego, ale w każdym indywidualnym przypadku zgodę na taką rejestrację powinien wydać minister właściwy do spraw transportu - orzekł Naczelny Sąd Administracyjny. więcej

Najczęściej są to snoby, którym się wydaje, że kupując luksusowe auto nic więcej się nie liczy poza tym, żeby zwrócić na siebie uwagę. Gdy tylko chcesz się pozbyć takiego klienta sprzed przedniego zderzaka zostajesz zarejestrowany na policyjnym wideorejestratorze lub fotoradarze, bo trzeba przekroczyć tę skromną granicę 50 km/h. Niektórzy z nas nawet 3 biegu nie włączą.

Nasze przepisy powinny iść do przodu wraz z rozwojem technologii, a nie cofać się do lat 60 ubiegłego wieku. Wydaje mi się, że wtedy bezpieczeństwo na naszych drogach z pewnością się poprawi.

(*) - list od niezalogowanego użytkownika (slodki25).

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Reklama

Reklama

przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony