Zdjęcie dnia: wypowiedź mało artystyczna

Na zabłoconej karoserii nabazgrana palcem przygana: BRUDAS. Jakież to niewinne... Gorzej, gdy na świeżo umytym, pokrytym woskiem, lśniącym niczym lustro nadwoziu ktoś wydrapie gwoździem pochwałę: CZYŚCIOCH.

Zdjęcie

   
/poboczem.pl
Znacie to? Znamy, niestety... I tak jednak, przyznajmy, wszechobecni wandale i wrogowie ludzkości w swoim dziele zniszczenia na ogół pomijają nasze samochody. To przecież żadna sztuka pod osłoną nocy urwać w stojącym pod chmurką aucie boczne lusterka, poskakać po dachu albo przebić wszystkie opony. Ot tak, dla hecy z i chęci pokazania, kto tu rządzi... Mimo to takie incydenty na szczęście są tylko incydentami.

A propos "sztuka". Nie wiedzieć czemu jej miłośnicy, tak chętnie pokrywający malunkami każdy wolny kawałek ściany, burty wagonów podmiejskich pociągów itp. oszczędzają maski, błotniki czy drzwi samochodów. Za mała powierzchnia do artystycznej wypowiedzi? Sprej się słabo trzyma? Ale ciiii.... Lepiej niech nie próbują tego sprawdzać...

Reklama

"We trust in rust". Wierzymy w rdzę... Mamy nadzieję, że widoczny na zdjęciu napis jest łatwo usuwalny. Chcielibyśmy wierzyć również, że jego autorem nie jest zwolennik stylu RAT. Bo choć trudno nam zrozumieć ludzi, dla których najpiękniejszy samochód to zardzewiały samochód, jednak byłoby jakoś głupio, gdyby okazało się, że są to zwykli chuligani.

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Reklama

Reklama

przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony